March 11, 2016

Szczęście to życie


W przeciągu kilku dni przeczytałam książkę "Szczęście na dzień dobry" amerykańskiej pisarki Jamie Cat Callan. Książka, według mnie, niestety trochę infantylna łączy w sobie dobre rady jak być szczęśliwym na podstawie obserwacji Francuzek. Temat, owszem, ciekawy, ale podejście do niego to miks kilku porad na temat ubioru, parę przepisów kulinarnych, trochę wspomnień z pobytu we Francji oraz garść odniesień do amerykańskiej rzeczywistości. Szczerze powiedziawszy to spodziewałam się czegoś innego, bardziej poukładanego, ale może jestem za bardzo perfekcyjna w swojej krytyce? bądź też zbyt dobrze znam kulturę francuską i książka nie okazała się dla mnie odkryciem? Tak czy inaczej, lekturę tę czyta się lekko, łatwo i przyjemnie.
Czuję się szczęśliwa. Mam cudowną rodzinę, wspaniałego męża i bardzo radosną, zdrową córeczkę. Mała Lu, turla się właśnie po pokoju i od czasu do czasu muszę wstać żeby zabrać ją z końca pomieszczenia, mimo iż ona za chwilę już tam będzie z powrotem. Chcę odpocząć, bo po porannym spacerze na którym zasnęła tylko na 5 minut i po piątkowym maratonie sprzątania jestem zmęczona. Spacerowe okolice już mi zbrzydły, wszędzie na trawnikach widać śmieci i pety. Sztab ogrodników zaczął już wiosenne porządki w parku. Czekam na pąki na drzewach, kwiaty i świergocące ptaki. Wtedy rzeczywistość stanie się piękniejsza.
Szczęście to życie. Czy ktoś z nas ma gwarancję ile lat będzie żył? Każdy dzień jest prezentem z którego powinniśmy się cieszyć nieustannie. Czy witaminy, sen, piękne ubrania, dobre jedzenie zapewnią mi długie życie? może łudzę się, że tak, ale tak naprawdę Bóg jeden to wszystko wie.
W tym tygodniu jechaliśmy autostradą, ni stąd ni zowąd na naszej trasie pojawiło się urwane nadkole ciężarówki. Nie mieliśmy szans żeby zahamować, tym bardziej, iż na pasie obok jechał inny samochód. Na poboczu już stała na światłach awaryjnych zaskoczona ciężarówka. Wjechaliśmy w ten kawałek, chrobot, huk. Nic nam się nie stało. Zderzak, reflektory i jeszcze kilka innych elementów do wymiany. My żyjemy ciesząc się, że nic nam się nie stało, naszej małej 3-osobowej rodzinie. Samochód nie wypadł z pasa, a kawałek nadkola nie uszkodził go na tyle żebyśmy stracili kontrolę.

Ciesz się życiem, masz je tylko jedno. 

No comments:

Post a Comment