February 22, 2016

Wilanów i makijaż


Niedziela przywitała nas deszczem. Brr.. chłodno i wietrznie i jeszcze ten deszcz.. Przestało padać dopiero wieczorem i wtedy też narodził się spontaniczny pomysł, aby wybrać się do Królewskiego Ogrodu Światła w Wilanowie. I był to świetny pomysł. Mała, kiedy tylko poczuła chłodne powietrze, to otulona w ciepły kombinezon i śpiworek od razu słodko zasnęła. Umożliwiło nam to miły spacer oraz w pełni nacieszenie się magicznymi widokami muzyczno-świetlnych pokazów. Bardzo podobał mi się mapping na fasadzie Pałacu Króla Jana III - coś pięknego! perfekcyjnie dobrane świetlne linie uwypuklały architektoniczne detale dzięki czemu budynek sprawiał wrażenie ożywionego :) Następnie, obejrzeliśmy "Ogród Wyobraźni" czyli mini spektakl efektów świetlnych ponad 300 tysięcy lampek przy akompaniamencie muzyki klasycznej. Myślę, że dla rodziców jest to ciekawa alternatywa na jesienne i zimowe spacery w stolicy, a dla dzieci to w ogóle jest to istny szał świetlnych kolorów. Tęsknię już za spacerem po królewskim parku kiedy wszystko zakwitnie, będzie zielono, wiatr będzie kołysał kwiatami, a słońce oświetlało łodzie na Jeziorze Wilanowskim. Czekam...

Ludwiczka jest przeurocza. Bardzo lubię się przy niej malować. Stawiam bujaczek w łazience i maluję się przy lustrze. Ona w tym czasie bawi się swoimi zabaweczkami i od czasu do czasu na mnie spogląda. Kiedy kończę jakąś czynność np. malowanie oczu to pytam się jej: "Ładnie"? a ona wtedy patrzy i się do mnie przecudnie uśmiecha. Nakładam róż i pytam się "ładnie?" a ona z najszczerszym podziwem się uśmiecha. I tak podczas trwania całego błyskawicznego makijażu. Na końcu spoglądam na nią i mówię do niej: "Jesteś najpiękniejsza na świecie" i wtedy Mała roztapia się w czułym i subtelnym uśmiechu Najpiękniejszej Dziewczynki. Mój Mąż śmieje się tylko, że nie wiadomo kiedy, Ludwiczka podrośnie i zrobi mi najazd na moje kosmetyczne skarby... będzie śmiesznie :P
  







No comments:

Post a Comment