February 10, 2016

Wielkie Porządki



"Osiągamy prostotę, zdrapując po małym kawałku wszystko, co nie jest rzeczywiste, wszystko, co nie jest użyteczne, wszystko, co nie ma sensu, tak długo, aż w końcu - podobnie jak w przypadku rzeźby Dawida Michała Anioła - to, co pozostaje, okazuje się tak piękne, że zapiera dech w piersiach". (Vicki Roin, Joe Dominguez, Your Money Or Your Life) - to cytat ze sprezentowanej mi przez Mamę książki "Sztuka Minimalizmu w codziennym życiu" Dominique Loreau. Jest to niezwykła książka autorki, która od wielu lat mieszka w Japonii. 

W prosty sposób, posługując się wieloma cytatami Dominique Loreau odkrywa ile tak naprawdę zbytecznych przedmiotów gromadzimy wokół siebie. 
Otwórz szafę: czy widzisz te spodnie, kiedy ostatnio je nosiłaś? 3 lata temu? 
Czy patera na owoce jest od kogoś kto Ci zrobił przykrość i zawsze kiedy bierzesz owoc to myślenie o tej osobie sprawia, że słodki smak owoców zmienia się w gorycz?
Czy ten kubek kupiłaś na wyprzedaży minus 99% a nie lubisz go, bo jest brzydki i nigdy z niego nie pijesz kawy?
Czy te buty obtarły Ci już pięty sto razy, a Ty z uporem osiołka trzymasz je w szafce ufając, że może tej wiosny będą na Ciebie dobre?
Kupiłaś 3 lakiery do włosów, bo skusiła Cię reklama, po co Ci one są?
Odpowiedź na te pytania to: pozbądź się tych przedmiotów, albo oddaj komuś komu się przydadzą! 
Uwolnij się od nich, nie czuj się zniewolona trzymaniem pseudo pamiątek, tylko żyj w prostocie, abyś mogła się w pełni delektować życiem żyjąc wśród pięknych i miłych przedmiotów. Niestety, żyjąc w czasach konsumpcjonizmu jesteśmy atakowani zewsząd potrzebą ciągłego kupowania mebli, naczyń, ubrań, kosmetyków, jedzenia i setki przeróżnych rzeczy. Gdybym mogła wydać pieniądze z budżetu obywatelskiego to wydałabym je na zlikwidowanie billboardów reklamowych. Mam alergię na reklamy, które przesłaniają nam świat i sprawiają, że nasze myśli błądzą tylko wokół kupowania.

Kocham sprzątać... naprawdę! tylko, że teraz pod wpływem tej książki wzięłam się za Wielkie Porządki. Przeglądam szafę, kolekcję płyt CD, książki, porządkuję półka po półce i czuję ulgę kiedy pozbywam się niepotrzebnych przedmiotów. Zachowuję tylko to co jest miłe dla oka i praktyczne. 

Jeśli chcesz zrobić coś dla siebie to przeczytaj "Sztukę Minimalizmu" :) dla mnie jako Żony i kilkumiesięcznej Mamy jest to przewodnik też jak żyć, aby za kilka lat nie mieć domu zapakowanego pod sufit, pełnej piwnicy i strychu ;) a dla kogoś kto żyje na świecie dłużej ode mnie jest to instrukcja jak pozbyć się zbędnego balastu i żyć pełną piersią. 

P.S. Swoją drogą to niedługo Ludwiczka rozpełza się po podłodze, potem zacznie chodzić więc wolę mieć mniej obiektów do usuwania jej z drogi :D

No comments:

Post a Comment