February 25, 2016

Mała dziewczynka ściąga obrus


Zdarzyło mi się kilka dni temu zostawić na łóżku otwarty "Twój Styl". Moja Córcia, której ruchy z dnia na dzień stają się coraz bardziej dynamiczne i pewne, wykorzystała sytuację i błyskawicznie złapała gazetę mechaniczne zaciskając rączkę na stronie. W efekcie, niezwykle artystycznie wymięła papier. Nastała zatem epoka chowania przed nią wszystkiego co może zmiąć, a czego zmiąć nie powinna. Swoją drogą czytałam akurat ciekawy wywiad z panem Michałem Rusinkiem na temat pani Wisławy Szymborskiej. Skłoniło mnie to do przeczytania kilku wierszy szanownej Noblistki i tak natrafiłam na cudowny wiersz "Mała dziewczynka ściąga obrus" inspirowany córką p. Michała Rusinka, a było to tak (tu prezentuję fragment wywiadu z p. Michałem Rusinkiem, który ukazał się w Gazecie Krakowskiej) :

Czy to był ten sam stół, z którego ściągnięty przez Natalkę obrus, stał się pretekstem do napisania przez Wisławę Szymborską wiersza? 

Tak. Natalka była mała i karmiłem ją właśnie jakąś zupką czy innym ohydztwem ze słoika, kiedy zadzwonił telefon. Na stole leżał piękny, biały obrus, robiony na szydełku. W jego okrągłe dziurki fantastycznie wkładało się małe paluszki. Kiedy rozmawiałem z panią Szymborską, usłyszałem tylko, jak ów obrus z całą jego zawartością spada na ziemię. Wrzasnąłem więc do słuchawki. Myślałem, że usłyszę coś w rodzaju współczucia, a usłyszałem: "A wie pan co, to całkiem dobry pomysł na wiersz". I rzeczywiście, kilka miesięcy później dostałem do przepisania wiersz, który nosił tytuł "Mała dziewczynka ściąga obrus".

Śmiesznie, bo sama mam w kuchni na stole obrus zrobiony na szydełku, który w prezencie imieninowym przywieźli mi moi Rodzice z Mazur. Co prawda, moja Mała ma dopiero pół roku i jeszcze (dzięki Bogu) nie ściągnęła go sobie na głowę, ale kiedy trzymam ją na kolanach to jej małe paluszki zgrabnie łapią już za obrus. Czy to oznacza, że na jakiś czas (dla bezpieczeństwa) będę musiała pożegnać się z obrusem?

Mała dziewczynka ściąga obrus

Wisława Szymborska


Od ponad roku jest się na tym świecie,
a na tym świecie nie wszystko zbadane
i wzięte pod kontrolę.

Teraz w próbach są rzeczy,
które same nie mogą się ruszać.

Trzeba im w tym pomagać,
przesuwać, popychać,
brać z miejsca i przenosić.

Nie każde tego chcą , na przykład szafa,
kredens, nieustępliwe ściany , stół.


Ale już obrus na upartym stole
-jeżeli dobrze chwycony za brzegi-
objawia chęć do jazdy.

A na obrusie szklanki, talerzyki,
dzbanuszek z mlekiem, łyżeczki, miseczka
aż trzęsą się z ochoty.

Bardzo ciekawe, jaki ruch wybiorą,
kiedy się już zachwieją na krawędzi:
wędrówkę po suficie?
lot dokoła lampy?
skok na parapet okna , a stamtąd na drzewo?

Pan Newton nie ma jeszcze nic do tego.
Niech sobie patrzy z nieba i wymachuje rękami.

Ta próba dokonana być musi.
I będzie.

No comments:

Post a Comment