January 21, 2016

List do Babć i Dziadków





Moje Kochane Babcie i Moi Kochani Dziadkowie,


Jak to dobrze, że jesteście! Kocham Was moim całym pięciomiesięcznym serduszkiem! Bardzo lubię do Was przyjeżdżać :) Dziękuję Wam bardzo za moich Rodziców! za moją Mamusię i mojego Tatusia. To wspaniałe, że mieliście tyle sił żeby ich wychować na takich mądrych i dobrych ludzi. Dziękuję Wam, za to, że poświęciliście tyle serca i czasu, aby nauczyć ich życia, dzięki temu teraz mają trochę łatwiej. Opowiem Wam teraz trochę o nich, bo teraz to ja spędzam z nimi najwięcej czasu.

Moi Rodzice są śmieszni. Kupili mi takie śliczne łóżeczko z materacykiem kokos-gryka tylko nie wiem po co, przecież się w trójkę nie zmieścimy w nim. Dlatego też codziennie w nocy płaczę rodzicom żeby wzięli mnie do swojego łóżka. Ja to wszystko rozumiem, że oni są zmęczeni i czasem zapominają, że mamy spać razem, więc w ten sposób im pomagam. Oni mają już pod trzydziestkę więc chyba mogą czasem mieć kłopoty z pamięcią? I potem sobie tak miło śpimy razem. Ja na samym środku jak królewna, Mama tylko czasem prawie spada z łóżka, ale dzielna jest, bo jeszcze nigdy nie spadła.

Bardzo lubię jeździć samochodem, zastanawia mnie tylko dlaczego czasami się zatrzymujemy. Wtedy muszę głośno zapłakać i jak trochę popłaczę to jedziemy dalej. Mama coś mi tłumaczyła, że to dlatego, że na skrzyżowaniach są czerwone światła i trzeba poczekać na zielone. Ja jednak twierdzę, że pewnie dlatego tak się dzieje, że Tata po pracy jest zmęczony i chce sobie odpocząć podczas jazdy i się zatrzymuje. No nie ma w tym logiki, przecież może się wysypiać w nocy :)

Mama jest bardzo miła, zabiera mnie na długie spacery, tak długie, że czasami po prostu zasypiam. Mama wtedy się cieszy takim swoim małym sukcesem, ale tak między nami mówiąc to mi się w pewnym momencie już nudzi patrzenie w niebo i w tej monotonii zasypiam.

Kiedy się urodziłam to jak ktoś się pytał czy jestem grzeczna to rodzice odpowiadali, że mam charakter. Bardzo spodobało mi się to słowo "charakter", super są te "Rrrr" w tym słowie :) Staram się więc bardzo nie wyjść z formy, mimo, iż ostatnio usłyszałam od rodziców, że jestem "grzeczna". Dziwnie jest to słowo "grzeczna", takie bez charakteru.

Lubię jeść! chcę urosnąć taaaka duża! żebym mogła samodzielnie chodzić z Wami na spacery! a to już nastąpi za kilka miesięcy. Mama czasem mi mówi, że teraz to nie czas na zabawy tylko "jemy, jemy", ja wtedy odginam głowę do tyłu i zaczynam jej opowiadać różne historyjki a-guu, a-giii, a-guu. A po kilku minutach kiedy Mama stwierdza, że nie jestem głodna i koniec na teraz i chce mnie odłożyć to zaczynam jeść. Nie zna się na żartach ta Mamusia? 

Myślę, tylko, że mogliście nauczyć swoje dzieci większej ilości kolęd. Od połowy września śpiewają mi "Lililaj". Śliczna jest ta melodia i miło mi się przy niej zasypia, hmm, to może dlatego mi ją śpiewają?

To więc by było na tyle.

KOCHAM WAS BARDZO! jesteście Cudowni!!!

Wasza Wnuczka Ludwisia 


No comments:

Post a Comment