January 7, 2016

Dzień po dniu


Za nami piękny, bardzo miły i bardzo intensywny czas świątecznych i noworocznych wizyt. Nasza bożonarodzeniowa Gwiazdka zniosła bardzo dzielnie setki kilometrów podróży i multum par rąk chcących ją przytulić. Rozdała miliony najsłodszych uśmiechów i była bardzo kochana mimo tego, iż niektóre noce były praktycznie bezsenne z powodu zwiększonej liczby nocnych karmień i chęci podładowania afektywnych baterii. Śmieję się, że czasem Ludwiczka podłącza się do mnie jak do stacji dokującej i podczas karmienia uzupełnia zapasy pożywienia i miłości. Nie ma nic piękniejszego niż relacja Dziecka do Matki i Matki do Dziecka, pełna wzajemnego zaufania, ufności, czułości, cierpliwości i spokoju. Dla mnie dodatkową korzyścią jest też możliwość czytania książek. Czytam zazwyczaj 2-3 na raz, jakąś medyczną z zakresu rozwoju dziecka, coś przyjemnego i coś intelektualnego. Na szafce nocnej mam więc ostatnio "Dziecko Dzień po Dniu" Pameli Druckerman, "Bobas lubi wybór" Gill Rapley i Tracey Murkett oraz "Cesarzowa wdowa Cixi. Konkubina, która stworzyła współczesne Chiny" Jung Chang. Kocham książki i po cichu żywię nadzieję, że moja Córcia, w przyszłości także wykaże podobne zamiłowanie.

W ostatnią niedzielę, 3 stycznia, Mała Ludwiczka wykonała super piękny, mistrzowski i akrobatyczny obrót. Tak, tak ekscytuję się tym niezmiernie :D haha... Miło jest podziwiać tę istotkę, która każdego dnia się rozwija. Już nie leży sztywno na macie edukacyjnej tylko rusza się energicznie wykonując wygibasy, obracając się z boku na bok i z brzuszka na plecy. Kolejne milowe kroki są przed nami. Poza tym naszej Córeczce chyba spodobała się impreza sylwestrowa (zasnęła dokładnie na 10 minut przed północą), bo dziś postanowiła w nocy przetestować naszą cierpliwość i gotowość do zabawy. Niestety, nie zrobiła tego przed północą tylko grubo po.. i tak w skrócie wyglądała dzisiejsza noc (naszkicuję ją od wieczoru):

19:30: kąpiel
19:45: karmienie, tuli tuli, lala lala, ciiii Mała śpi...
22:00: akcja pozbycie się mocno zapachowej pieluszki, która wymusiła zmianę śpioszków na czyste
22:15: karmienie, tuli tuli, luli luli, Mała śpi
01:30: aaa! płacz... karmienie
02:45: tuli tuli, karmienie
03:30: ja śpię? Mamo, nie chcę spać..
04:40: tuli, tuli, śpij, Ludwiczko, śpij, jedz, śpij
05:20: Mąż przejął Dziecię... bawił się z nią przez 2h, ja się przespałam
07:30: Mamo jeść!
08:00: Mamo już nie śpię..
08:30: zwlekam się z łóżka, Dzidzia nadzwyczaj wyspana, ja niekoniecznie..

Nobla powinien dostać ten kto wymyślił korektor pod oczy. 

DOSIEGO ROKU!!!!!!! :)

No comments:

Post a Comment