November 10, 2015

La Bomboniera



Kolejne wspaniałe, słodkie miejsce na mapie Warszawy to prawdziwa włoska cukiernia "La Bomboniera". 
Ten rok, pomimo ciąży, która była dla mnie wielką radością, był także trudny. Okazało się bowiem, że mam cukrzycę ciążową i z dnia na dzień musiałam odstawić wszelkie słodycze oraz diametralnie zmienić sposób żywienia: małe, ale częste porcje, śledzenie indeksu glikemicznego poszczególnych produktów, dużo wyrzeczeń, rezygnacja z wielu lubianych przeze mnie rzeczy, ścisła kontrola lekarska oraz wielokrotne mierzenie cukru w ciągu dnia. Szczęśliwie Mała urodziła się zdrowa, a mi badanie poziomu glukozy w kilka tygodni po porodzie nie wykazało już żadnych nieprawidłowości :) Jeśli masz jakieś pytania dot. cukrzycy ciążowej - to śmiało, swoje przeszłam więc mogę się doświadczeniem podzielić :)    

Dlatego teraz, mam swoje powody do świętowania :) Wiele dobrych przyzwyczajeń żywieniowych zostało mi po ciąży, ale czasami nachodzi mnie chęć na coś słodkiego. W ostatnią niedzielę udaliśmy się do cukierni "La Bomboniera" - malutkiej, zaszytej w podwórzu przy Al. Solidarności 82 (wejście od Al. Jana Pawła 44) w Warszawie. Cukierenka jest mała, także stwierdziliśmy, że weźmiemy coś do domu. Do kartonowego pudełeczka, właściciel Melillo Pasqualle zapakował nam Cannoli Siciliani i Code di Aragosta. Było mi miło porozumieć się z nim po włosku. Mój ulubiony Cannolo Siciliano to majstersztyk włoskiego cukiernictwa: jest to chrupiąca rurka, wewnątrz posmarowana czekoladą, wypełniona kremową ricottą z dodatkiem skórki pomarańczy. Całość deseru jest przepełniona delikatnym aromatem pomarańczy co sprawia, że można sobie z łatwością wyobrazić  ciepło i piękno Sycylii. W cukierni te ciastka są dostępne w porcjach normalnych oraz mini. Według mnie wielkość normalna przy akompaniamencie małego espresso jest zdecydowanie wystarczająca żeby nasycić się feerią smaków. Do degustacji pozostało mi jeszcze mnóstwo pyszności i w sumie to nie mogę się już doczekać kiedy Ludwiczka urośnie i sama będzie pokazywała palcem na co ma ochotę. 

A teraz ciekawostka: "La Bomboniera" została założona przez inżyniera, który przyjechał kilka lat temu do Warszawy, na kontrakt przy budowie metra. Spodobało mu się tutaj, połączyła go miłość i postanowił zostać w Polsce.. Obejrzyj filmik i przeczytaj więcej o nim tutaj :) 

Tymczasem zbieram się na spacer z Moją Pralinką. 


No comments:

Post a Comment